Sąd Apelacyjny w Warszawie
Postępująca anarchia w sądach. Kwestionują sędziów i pytają TSUE... czy mogą pomijać polskie prawo
Sąd Apelacyjny w Warszawie (z jego prezes w składzie orzekającym!) zakwestionował wyrok sądu I instancji ze względu na sędziego, który rzekomo miał nie gwarantować bezstronności. Sąd Najwyższy ten wyrok uchylił, wskazując, że jest on “destrukcyjny ustrojowo” i oparty na “pozornej podstawie konstytucyjnej”. Sąd Apelacyjny zamiast skupić się na merytorycznym, ponownym rozpatrzeniu sprawy podważył umocowanie sędziego SN, skierował pytania prejudycjalne do TSUE i zawiesił postępowanie na kołku. Oczywiście, w imię praworządności.
„Personalny, niczym nieuzasadniony atak”. Mamy LIST prezesów sądu do Bodnara
List 52 sędziów orzekających w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie nie zawiera argumentacji merytorycznej, kreuje nieprawdziwy obraz przyczyn i nieprawidłowości - czytamy w piśmie kierownictwa warszawskiego Sądu Apelacyjnego skierowanym do ministra sprawiedliwości. Jak dodano, „stanowi on jedynie personalny, niczym nieuzasadniony atak na członków kadry kierowniczej Sądu, mający na celu ich dyskredytację i usunięcie z miejsc funkcyjnych”.