Sędzia Sądu Apelacyjnego w Warszawie, Marzanna Piekarska-Drążek, wielokrotnie kwestionowała zarówno mandat Krajowej Rady Sądownictwa, jak i sędziów, którzy uczestniczyli w procedurze konkursowej przed KRS. Odmawiała wspólnego orzekania z nimi, brała udział w uchylaniu jedynie z tego powodu ich wyroków, nie brakowało również wprost obraźliwych stwierdzeń.
Tymczasem 18 marca 2026 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie wydał postanowienie w jednej ze spraw, w której orzekała m.in. właśnie s. Piekarska-Drążek. W uzasadnieniu orzeczenia, sąd postanowił zlustrować proces nominacyjny sędziów orzekających w przedmiotowej sprawie, powołanych przed 2017 r.
"Jedyne wątpliwości, to te które rodzą się po analizie materiałów charakteryzujących Marzannę Piekarską-Drążek i jej stosunku do funkcjonariuszy publicznych, w tym sędziów oraz własnych obowiązków służbowych"
- czytamy w uzasadnieniu postanowienia, którego treść poznał portal Niezalezna.pl
Dyfamacja sędziów, z którymi się nie zgadza
Sąd wskazał, że sędzia "usiłuje weryfikować akty nominacyjne Prezydenta, wydając orzeczenia kasatoryjne, generujące długotrwałość postępowania, i prezentuje w formule dyfamacyjno-despektywnej biogramy sędziów, z którymi poglądami się nie zgadza". Chodzi - według uzasadnienia - o ok. 20 sędziów.
Delikt dyscyplinarny
Ponadto, SA w Warszawie zwrócił uwagę na aktywność publiczną sędzi Piekarskiej-Drążek. Przywołano jej udział w manifestacji przed budynkiem Sądu Najwyższego, gdzie padła z jej ust zapowiedź de facto procesów politycznych. Wystąpienie to opisywał na swoich stronach portal niezalezna.pl.
W związku z wygłoszonymi wtedy słowami sędzi, Krajowa Rada Sądownictwa w lutym 2023 r. skierowała do Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych wniosek o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego, biorąc pod uwagę fakt, że zachodzi podejrzenie popełnienie deliktu dyscyplinarnego.
"Zdaniem Rady, Marzanna Piekarska-Drążek podważyła w ten sposób bezstronność sądów w okręgu białostockim, orzekających m.in. w sprawach dotyczącej prób nielegalnego przekroczenia polskiej granicy wschodniej i wyraziła też pogląd prawny dotyczący sprawy, której zamiar osądzenia deklaruje"
- czytamy w uzasadnieniu postanowienia sędziów SA.
"Gwiazda w todze"
Sąd Apelacyjny w Warszawie stwierdził także, że Piekarska-Drążek odmawiała orzekania z innymi sędziami, tym samym odmawiając wykonywania obowiązków służbowych. Sąd przywołał tekst "Gazety Polskiej", w którym cytowani sędziowie wskazują, że działania sędzi "destrukcyjnie wpływają na funkcjonowania wydziału, zwiększa zaległości". Sędziowie nazywali m.in. Piekarską-Drążek "gwiazdą w todze".
Poczwórna beneficjentka wadliwej procedury
W uzasadnieniu postanowienia SA czytamy też, że "wbrew twierdzeniom autorstwa Marzanny Piekarskiej-Drążek" Trybunał Konstytucyjny kwestionował system procedury konkursowej przed KRS istniejący przed reformą w 2017 r. Był on podważany w licznych orzeczeniach TK - od 2007 do 2019 r.
"Sama zaś Marzanna Piekarska-Drążek jest poczwórnym beneficjentem tego systemu, jako że w tym wadliwym konstytucyjnie systemie uzyskała nominacje na stanowisko asesora, a następnie sędziego sądu rejonowego, okręgowego, a potem apelacyjnego"
- dodano.
W uzasadnieniu zadano pytanie o "szczególnie wysokie predyspozycje intelektualne", które doprowadziły do awansu sędzi do SA w Warszawie. Wskazano, że "w międzynarodowych bazach danych na próżno szukać publikacji naukowych autorstwa Marzanny Piekarskiej-Drążek", a publikacje są fundamentem uzyskania i posiadania tytułu doktora, którym szczyci się od 2005 r. Piekarska-Drążek. Co więcej, jak podkreślają sędziowie SA, "nie sposób (...) doszukać się jakichkolwiek informacji o jej wybitnym dorobku orzeczniczym".
Z naruszeniem norm
W dalszej części wskazywano na obiekcje, jakie Trybunał Konstytucyjny miał do procedury nominacyjnej przed KRS "przedreformową". Chodziło m.in. o brak możliwości zaskarżenia do sądu uchwał Rady, brak kontroli zewnętrznej, naruszenia standardów rzetelności, iluzoryczność równego dostępu.
"Rekapitulując, sędziowie, którzy uzyskali nominacje przed 2017 r. (jak ci orzekający w sprawie skazanego), zostali powołani w procesach nominacyjnych przeprowadzonych z naruszeniem norm konstytucyjnych. Jednakże twierdzenie to nie stanowi podstawy do skutecznego zakwestionowania ich nominacji, a tym samym wydanych z udziałem orzeczeń. Zakaz kwestionowania aktów nominacji sędziowskich w polskim systemie prawnym opiera się przede wszystkim na koncepcji prerogatywy prezydenckiej oraz
zasadzie nieusuwalności sędziów"
- czytamy.
A także:
"Postanowienie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej nie podlega weryfikacji w żadnym trybie, co dotyczy sędziów powołanych z naruszeniem norm konstytucyjnych przed 2017 r. (co potwierdził Trybunał Konstytucyjny w wyżej cytowanych orzeczeniach), jak i tych sędziów, którzy powołani zostali po 2017 r., które pojawiają się w bezrefleksyjnie i natarczywie powtarzanych twierdzeniach apologetów niekonstytucyjnego sytemu powołań przed 2017 r. "
Wskazano, że aktywność sądów w Polsce podważających status sędziów powołanych po 2018 r. opiera się na wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. SA w Warszawie ocenił w uzasadnieniu, że "bezprawność oczekiwań obu europejskiej trybunałów [ETPC i TSUE] polega na próbie przedefiniowania układu ustrojowego organów państwa określonego w Konstytucji i to wbrew orzeczeniem konstytucyjnego organu państwa".
W postanowieniu sędziowie SA nie zakwestionowali zaskarżonego orzeczenia, nawet "dostrzegając liczne wady procesu nominacyjnego przed 2017 r., w szczególności nominacji Marzanny Piekarskiej Drążek i jej działalności orzeczniczej", których jednak "nie sposób przełożyć na niniejszą sprawę".