Rosja
Śmierć Prigożyna - przypadek czy zamach? Kownacki dla Niezalezna.pl: Putin nie bierze jeńców…
"To nie jest pierwszy raz, kiedy Putin likwiduje swoich przeciwników, wrogów, ludzi, których nienawidzi. Ja bym się nawet spodziewał tego, że Putin sam osobiście nacisnął guzik, który odpowiadał za tą obronę powietrzną. To było oczywiste..." - mówił w rozmowie z portalem Niezalezna.pl wiceprzewodniczący sejmowej komisji obrony narodowej Bartosz Kownacki, odnosząc się do wczorajszej informacji nt. śmierci Jewgienija Prigożyna. Jak wskazał Kownacki - "Putin nie bierze jeńców. On wszystkich tych, którzy mu się sprzeciwili zabija".
Śmierć Prigożyna pokazuje, że „Rosja jest państwem gangsterskim“. „Korupcja od góry do dołu“
- Śmierć szefa Grupy Wagnera Jewgienija Prigożyna pokazuje, że Rosja jest zarządzana w gangsterski sposób od samej góry do samego doły - ocenił brytyjski analityk wojskowy prof. Michael Clarke. Z kolei zdaniem emerytowanego wicemarszałka brytyjskich sił powietrznych Seana Bella, nikt nie spodziewał się, że przywódca najemników po swoim buncie pożyje długo.
Od marszu na Moskwę minęły dokładnie dwa miesiące. Wąsik: To nie przypadek - Putin lubi okrągłe rocznice
Maciej Wąsik pytany o domniemaną śmierć Jewgienija Prigożyna przypomniał, że właśnie mijają dwa miesiące od jego marszu na Moskwę. A Putin lubi okrągłe rocznice - podkreślił wiceminister Maciej Wąsik w TV Republika. Jego zdaniem dowodzi tego choćby 10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku. Polscy politycy zginęli bowiem w rocznicę sowieckiej zbrodni.