metro
Metro było domem dla tysięcy ludzi przez trzy miesiące. Gdy je opuszczali, emocje brały górę [ZDJĘCIA]
Od 24 lutego - początku rosyjskiej napaści na Ukrainę, charkowskie metro stało się domem dla tysięcy ludzi. Taki stan rzeczy utrzymywał się przez równe trzy miesiące i trwał do 24 maja. Od teraz metro funkcjonuje jak przedtem, ale okoliczni mieszkańcy mogą się tam schronić w razie ostrzału. Platformy zostały jednak posprzątane, a po miejscach do spania nie ma już śladu. Wśród tysięcy mieszkających tam osób, był również fotograf Pavlo Dorogoy, który postanowił nakręcić o tym film. Wykonał także mnóstwo fotografii. Mężczyzna opowiedział serwisowi Bird in Flight, jak wyglądało życie w podziemnym mieście...
Próba samobójcza w metrze
O godz. 12.30 wznowiony został ruch na pierwszej linii metra - przekazała rzeczniczka stołecznego metra Anna Bartoń. Ruch utrudniony był po próbie samobójczej na stacji Politechnika. Metro przez kilka godzin jeździło w dwóch pętlach - od Kabat do Wilanowskiej oraz od Dworca Gdańskiego do Młocin.