LGBT
Oskarżył T. Sakiewicza, że to on... przebrał się za robota LGBT-R. Mamy odpowiedź szefa "GP"
Do nietypowego wydarzenia doszło wczoraj przed redakcją "Gazety Polskiej". Do protestujących tam od kilku dni przedstawicieli środowisk LGBT wyszedł... robot. Bartosz Staszewski, aktywista LGBT, twierdzi, że za robota przebrał się... Tomasz Sakiewicz. Niestety, jest on w wielkim błędzie - redaktor naczelny "Gazety Polskiej" i "Gazety Polskiej Codziennie" był wczoraj za granicą, a daru bilokacji nie posiada.
"LGBT-R to ja" - robot dołączył do protestujących przed redakcją "Gazety Polskiej". Obejrzyj relację WIDEO
Od kilku dni przed redakcją "Gazety Polskiej" trwają protesty grupki przedstawicieli środowisk LGBT. To reakcja na naklejkę dołączoną do "Gazety Polskiej", która to sprzeciwia się propagandzie tej ideologii. Dziś do manifestujacych przed redakcją tygodnika dołączył... robot. Miał tabliczkę z napisem "LGBT-R to ja".
Napadnięty, bo pokazał naklejkę z "Gazety Polskiej". Pan Ryszard opowiada Niezalezna.pl, co się wydarzyło
Gdy dzisiaj reporterka portalu Niezalezna.pl podeszła do kiosku na ulicy Mickiewicza w Poznaniu, pan Ryszard sprzedawał właśnie ostatni egzemplarz "Gazety Polskiej". Pozostałe kupiono wcześniej. - 19 lat sprzedaję w kiosku Ruchu, nigdy nie było tak, by sprzedawca ponosił konsekwencje za to, co jest sprzedawane. Tu są gazety z prawicy i z lewicy. Ja sprzedaję wszystkie - mówi nam pan Ryszard. Komentując wpis grupy Stonewall na Facebooku stwierdził, że w ten sposób dali "zielone światło" agresorom.