Grupa Wagnera
Polska, Niemcy, Rosja i Grupa Wagnera. Casus Ruchniewicza
Od początku III RP wśród liberalnych elit istniało ciche przyzwolenie na niemieckie, a także rosyjskie narracje o Polsce. Zwykle przedstawiano to jako rzecz wynikającą z chęci pojednania i z potrzeby dobrosąsiedzkich relacji. Przykład prof. Krzysztofa Ruchniewicza uzmysławia, że kontekst jest o wiele bardziej niepokojący.
Łukaszenka szykuje państwowe organy do wojny. Legalizuje też "Grupę Wagnera"
Białoruski dyktator Alaksander Łukaszenka podpisał dekret dotyczący "przeniesienia organów państwowych i innych organizacji do pracy w warunkach wojennych”. Jak podkreślają reżimowe media, ma on zapewnić "niezakłócone funkcjonowanie aparatu państwowego w okresie rosnącego zagrożenia militarnego". Równocześnie Mińsk ma zamiar zalegalizować pobyt najemników z tzw. Grupy Wagnera na Białorusi. Mają oni podpisać specjalne kontrakty z armią.
Prigożyna nie ma, Wagnerowcy zostali. Co się z nimi teraz dzieje? „Nie potrafią już żyć w normalności”
Walczący pod sztandarem rosyjskiej wojskowej Grupy Wagnera, po powrocie z wojny na Ukrainie, chcą - w pewnej części - wrócić do "normalności". Byli najemnicy szukają pracy m.in. jako ochroniarze. Chwalą się oni doświadczeniem w... "szturmowaniu domów" - o czym informuje serwis Wiorstka. Jak się okazuje, wielu z nich nie potrafi odnaleźć się "w cywilu" - wpadają w ciąg alkoholowy, zaś inni - chcą wrócić na front.