Flota cieni
Pływające konie trojańskie Putina. Flota cieni orężem wojny hybrydowej Rosji
Setki wysłużonych, przerdzewiałych statków, tylko z pozoru związanych z egzotycznymi państwami, a w rzeczywistości kontrolowane przez rosyjskie służby. Omijają zachodnie sankcje i poprzez transport ropy finansują zbrodniczą machinę Putina. Ale na tym nie koniec. Tzw. flota cieni to także wyzwanie dla bezpieczeństwa żeglugi oraz infrastruktury krytycznej na Morzu Bałtyckim, gdyż jest wykorzystywana do działań szpiegowskich i sabotażowych. Mówi o tym szczegółowy raport, przygotowany przez Polski Instytut Spraw Międzynarodowych (PISM).
Rosjanie się ujawniają. "Flota cieni" pod specjalną ochroną
"Flota cieni" stoi za ok. 60 proc. eksportu rosyjskiej ropy. Szef obrony Estonii mówił w Brukseli, że UE ma narzędzia do tego, by temu przeciwdziałać. Wskazał, że pomocne byłyby kolejne sankcje wobec Rosji, która coraz wyraźniej pokazuje swoje związki z tankowcami.