34-letnia Erin Merdy została skazana za zabójstwo trojga swoich dzieci: siedmioletniego Zachary’ego, czteroletniej Liliany oraz trzymiesięcznego Olivera. Jak informowała stacja ABC News, kobieta na początku roku przyznała się do winy.
Prokurator okręgowy Brooklynu Eric Gonzalez podkreślił, że żadna kara nie jest w stanie oddać ogromu tragedii ani cierpienia, z którym rodzina dzieci będzie musiała żyć do końca życia. Zaznaczył również, że dzieci straciły życie w sposób „najbardziej rozdzierający serce i niewyobrażalny”.
– W tej wstrząsającej sprawie dążyliśmy do wyciągnięcia najsurowszych możliwych konsekwencji i choć nic nie wróci życia tym dzieciom, ten wyrok gwarantuje, że oskarżona poniesie odpowiedzialność za odebranie im życia
– oświadczył prokurator.
Utopiła swoje dzieci
Śledczy ustalili, że do tragedii doszło nad ranem 12 września 2022 roku. Policję zaalarmowali krewni kobiety, obawiając się, że może skrzywdzić dzieci.
Funkcjonariusze odnaleźli Merdy boso i mokrą w pobliżu promenady na Coney Island, około trzech kilometrów od jej domu. Według prokuratury kobieta miała wielokrotnie mówić, że „dzieci odeszły i jest jej przykro”.
Ciała dzieci odnaleziono kilka godzin później przy brzegu Oceanu Atlantyckiego, niedaleko promenady oraz stadionu baseballowego drużyny Brooklyn Cyclones. Miejski lekarz sądowy uznał, że dzieci zostały zabite przez utonięcie.
Jak podawała telewizja CNN, ważnym dowodem w sprawie było nagranie z monitoringu, na którym widać kobietę idącą z dziećmi w stronę oceanu tuż przed godz. 1 w nocy. Po tragedii bliscy Merdy sugerowali, że mogła zmagać się z depresją poporodową.