Donald Trump
Trump stawia ultimatum sojusznikom USA
Jeśli sojusznicy nie zwiększą znacznie zakupów amerykańskich samochodów, nasze wojska spakują się i wrócą do domu - powiedział w środę były prezydent Donald Trump podczas wiecu wyborczego w fabryce w Michigan. Zapowiedział też, że jeśli ponownie zostanie prezydentem, nałoży cła na wszystkie zagraniczne produkty.
Donald Trump z kolejnymi zarzutami. Tym razem chodzi o wybory w 2020 roku
Wczoraj w Waszyngtonie wielka ława przysięgłych postawiła cztery zarzuty byłemu prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi, oskarżając go o nielegalne działania mające na celu odwrócenie wyników wyborów, które przegrał w 2020 roku. Trump został oskarżony "o zmowę w celu oszustwa państwa, zmowę w celu zakłócenia oficjalnych procedur, próby ingerencji w toczące się postępowania i zmowę na szkodę praw obywateli".
Przyspiesza śledztwo przeciwko byłemu prezydentowi USA. Winiarski: to operacja "dopaść Donalda Trumpa"
W śledztwie ws. nieuprawnionego przechowywania dokumentów przez Donalda Trumpa pojawiły się nowe dowody. Federalni prokuratorzy mieli wejść w posiadanie nagrania, w którym Trump mówi, że miał świadomie zatrzymać dla siebie tajny dokument z okresu swojej prezydentury. – Sprawa nowych dowodów w tym śledztwie z jednej strony nieuchronnie pokazuje to, że sądowa pętla zaczyna się w końcu i po tylu latach zaciskać wokół szyi byłego prezydenta USA. Z drugiej należy jednak zwrócić uwagę na jakość wykonania tej "pętli" oraz na realną siłę jej ucisku. Dobrze zorientowani i trzeźwo patrzący obserwatorzy życia publicznego USA sugerują, że przynajmniej na razie, zarzuty w trzech głośnych śledztwach, toczących się przeciwko Donaldowi Trumpowi, są motywowane polityczne – mówi w rozmowie z portalem Niezależna.pl Tomasz Winiarski, amerykanista.