Berlin
Berlin: Zakażenia powyżej krytycznej. Tylko w 20 proc. można ustalić ognisko
Berlińska senator ds. zdrowia Dilek Kalayci wzywa do podjęcia bardziej rygorystycznych środków w celu zmniejszenia liczby nowych infekcji w stolicy - donosi niemiecki portal rbb24. Eksperci pytają, "czy pandemia koronawirusa w Berlinie wymyka już się spod kontroli?".
Czy Niemcy mają problem z pamięcią? Instytut Pileckiego na straży prawdy historycznej
W Niemczech od pewnego czasu trwa debata o pomniku polskich ofiar II wojny światowej. Ważną rolę pełni w niej berliński Instytut Pileckiego, którego działalność pomaga zrozumieć różnice w polskim i niemieckim postrzeganiu historii. - Działalność Instytutu Pileckiego oraz wystawa o nim stały się punktem wyjścia do rozważań nad brakiem wiedzy o polskiej historii - powiedziała Hanna Radziejowska, szefowa Instytutu Pileckiego w Berlinie, komentując artykuł, który ukazał się w niemieckim dzienniku "Sueddeutsche Zeitung". W tekście znalazły się informację m.in. o Instytucie i jego patronie.
10 maja 1933 roku zapłonęły w Niemczech stosy z książkami
Po objęciu przez Hitlera stanowiska kanclerza, niemieccy naziści błyskawicznie zdobyli pełną władzę, likwidując opozycję i niszcząc instytucje demokratyczne. 10 maja 1933 r. w wielu miastach zapłonęły stosy z książkami autorów uznanych za antyniemieckich. W Berlinie spłonęły publikacje znajdujące się na „czarnej liście” książek „zwyrodniałych” i „nie niemieckich” – wśród nich były utwory Bertolta Brechta, Heinricha Heinego, Ericha Marii Remarque'a, Zygmunta Freuda i Karola Marksa.