Mieszkańcy Rosji wyruszyli na wakacje na okupowane przez Kreml wybrzeże Morza Azowskiego na południowym wschodzie Ukrainy; tych ludzi czeka niemiła niespodzianka, ponieważ uwierzyli rosyjskiej propagandzie, że te obszary jakoby znajdują się na "głębokim zapleczu" frontu - powiadomił lojalny wobec Kijowa doradca mera Mariupola Petro Andriuszczenko.