Mechanizm werbowania kandydatów na bojowników Państwa Islamskiego jest tak sprawny, że - zdaniem wicedyrektora Centrum Badań nad Terroryzmem Andrzeja Mroczka - przy dużej podatności młodego człowieka, wystarczą trzy tygodnie, by z pomocą internetu zrobić z niego terrorystę.
Naćpani żołnierze są wysyłani małymi grupkami do starć z ukraińską obroną i walczą, "dopóki nie zginą" - pisze portal Business Insider, powołując się na raport londyńskiego think tanku Royal United Services Institute (RUSI).