W Niemczech media oraz część polityków, zwłaszcza z rządzącej koalicji, prowadzi poważne działania propagandowe wobec rolników oraz innych grup protestujących. - Robienie z protestujących rolników nazistów ma na celu obniżenie poparcia dla ich postulatów. W Niderlandach gdzie masowe protesty rolnicze spowodowały, że na znaczeniu zyskała najbardziej partia reprezentującą interesy rolników a mianowicie skrajnie prawicowa Partia Wolności (PVV) Geerta Wildersa, na którą oczywiście głosowali nie tylko rolnicy – zauważa Cezary Gmyz, wieloletni korespondent z Niemiec.
Przyjęcie fundamentalnej dla politycznej przyszłości brytyjskiego premiera Rishiego Sunaka ustawy umożliwiającej deportacje nielegalnych imigrantów do Rwandy znów stanęło pod znakiem zapytania po większej niż się spodziewano rebelii w jego Partii Konserwatywnej.