Wygląda na to, że Kreml nie rozkazał dławienia przejawów antywojennych nastrojów podczas pogrzebu opozycjonisty Aleksieja Nawalnego, by nie wywoływać większego oburzenia - podkreślają w najnowszej analizie eksperci amerykańskiego think tanku Instytut Studiów nad Wojną (ISW).
W okolicach cerkwi w Moskwie, w której ma odbyć się nabożeństwo nad trumną lidera rosyjskiej opozycji Aleksieja Nawalnego, zebrały się tłumy Rosjan. Wcześniej w tym miejscu pojawiły się pojazdy policyjne, na drodze z pobliskiej stacji metra ustawiono metalowe barierki, a jak donoszą media, są również problemy z internetem.