Od poprzedniego szczytu NATO w Wilnie wiemy, że wewnątrz Sojuszu nie ma jednolitej zgody na członkostwo Ukrainy. Podczas tegorocznych rozmów w Waszyngtonie nie nastąpiło wyjście poza wcześniej ustalone ramy, co nie jest zaskoczeniem. Podobnie wygląda sprawa zwiększania wydatków na obronność. Po 10 latach nadal spora grupa państw nie dotrzymała zobowiązania w postaci przeznaczania na ten cel 2 proc. PKB, w związku z czym uznano, że najpierw trzeba to wykonać, a dopiero później iść dalej – mówi w rozmowie z portalem Niezależna.pl prof. Przemysław Żurawski vel Grajewski, politolog, ekspert ds. międzynarodowych, komentując kończący się jubileuszowy szczyt NATO w Waszyngtonie.
Dziennik "Liberation" napisał, że otoczenie prezydenta Francji Emmanuela Macrona, w tym członkowie rządu, spotykali się z liderami Zjednoczenia Narodowego na kolacjach, przy których podobno omawiali możliwy sojusz. Jak twierdzi "Le Monde", doniesienia te wywołały oburzenie części macronistów. Potajemne spotkania miały miejsce w ustronnej części Paryża, gdzie mieszkają najbardziej zamożni mieszkańcy stolicy.