Joe Biden robi co może, by zapewnić jak największe poparcie Kamali Harris przed nadchodzącym wyborczym finałem. Ale im bliżej 5 listopada, kampania prezydencka w Stanach Zjednoczonych zalicza kolejne absurdalne zdarzenia i wypowiedzi. Swoją cegiełkę dołożył właśnie urzędujący prezydent.
Cały świat kieruje oczy na Stany Zjednoczone Ameryki – wybory prezydenckie za oceanem, to przecież wybory o znaczeniu globalnym. Kiedy w 2016 roku Donald Trump zdobył najwięcej głosów elektorskich i stał się czterdziestym piątym prezydentem USA zatrząsł się cały lewacki świat biznesu i polityki.