Pasażerka autobusu miejskiego w Maladze, na południu Hiszpanii, trafiła we wtorek do szpitala z trzema ranami kłutymi po wyrażeniu swojej niepochlebnej opinii o silnej woni perfum używanych przez inną z podróżujących pojazdem kobiet. Napastniczkę tymczasowo aresztowano pod zarzutem usiłowania zabójstwa.
Dziennik "New York Times" donosi, że słynny producent komputerów i smartphonów Apple ugiął się przed rządem w Pekinie. W ich nowym data center serwery będą obsługiwane przez państwową chińską firmę – co w praktyce oznacza, że Pekin będzie miał dostęp do danych użytkowników. Przypomnijmy, że kilka miesięcy temu Apple usunął ze swego sklepu z aplikacjami portal społecznościowy Parler - zrzeszający sympatyków Donalda Trumpa.