Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Zabójstwo Jana Kuciaka i jego narzeczonej. Zapadł wyrok 15 lat więzienia dla jednego z pośredników

Sąd w Pezinoku koło Bratysławy odrzucił w poniedziałek umowę prokuratury z Zoltanem Andrusko, jednym z pośredników w zabójstwie dziennikarza Jana Kuciaka i jego narzeczonej. Sąd oznajmił, że kara 15 lat pozbawienia wolności jest bardziej sprawiedliwa. Andrusko przyjął wymiar kary.

Autor:

Umowa z prokuraturą przewidywała karę 10 lat pozbawienia wolności. 

Andrusko jest jedną z pięciu osób, której prokuratura postawiła zarzuty udziału w podwójnym morderstwie dziennikarza śledczego Kuciaka i jego narzeczonej Martiny Kusznirovej w 2018 roku. Zarzucano mu kontakt z dwójką bezpośrednich wykonawców zbrodni. Andrusko przyznał się do winy i współpracował z policją. W zamian, zgodnie z umową z prokuraturą, miał spędzić 10 lat w więzieniu. Za udział w podwójnym morderstwie popełnionym z premedytacją grozi na Słowacji kara 25 lat więzienia lub dożywocie. 

Przewodnicząca składu sędziowskiego Pamela Zaleska uznała, że 10-letnia kara więzienia byłaby zbyt niska i stwierdziła, że bardziej sprawiedliwą karą byłoby 15 lat pozbawienia wolności. „Oskarżony Andrusko handlował życiem ludzkim, czyli sprzedał wartość, którą chroni kodeks karny. Handlując ludzkim życiem, popełnił nieodwracalny czyn” – stwierdziła Zaleska. 

Prokurator Vladimir Turan bronił wynegocjowanej umowy, argumentując, że Andrusko dobrowolnie udzielał informacji policji o zabójstwie Kuciaka i Kusznirovej, miał też informować o innych przestępstwach. Turan powiedział także, że Andrusko wskazał śledczym zleceniodawcę morderstwa, o którym śledczy dotąd nie wiedzieli. 

Po naradzie z obrońcą Andrusko zaakceptował karę 15 lat więzienia. Po upływie trzech czwartych kary może ubiegać się o warunkowe zwolnienie z więzienia. 

Do sali rozpraw Andrusko wszedł w kamizelce kuloodpornej i w kominiarce; przyprowadziła mężczyznę uzbrojona eskorta. Sąd odrzucił wniosek o wyłączenie publiczności i mediów z rozprawy. 

Z możliwości przyznania się do winy i poddania się karze nie skorzystali oskarżeni o zabójstwo z premedytacją Kuciaka i Kusznirovej: przedsiębiorca Marian Koczner, Alena Zsuzsova, która miała kontaktować się z Anrdusko, oraz wykonawcy morderstwa były policjant Tomasz Szabo i były żołnierz, który podczas śledztwa przyznał się do popełnienia morderstwa, Miroslav Marczek. 

Ich proces rozpocznie się 13 stycznia 2020 roku w Pezinoku. 

27-letniego Jana Kuciaka, reportera śledczego piszącego dla portalu Aktuality.sk, i 27-letnią Martinę Kusznirovą zastrzelono 21 lutego 2018 roku w ich domu w miejscowości Velka Macza w kraju (województwie) trnawskim na południowym zachodzie Słowacji. Według prokuratury Kusznirovą uśmiercono strzałem w głowę, a Kuciaka dwoma strzałami w serce z pistoletu kaliber 9 milimetrów; zginęli w odstępie pięciu minut. Zabójstwo doprowadziło do kryzysu politycznego w kraju, m.in. ustąpił premier Robert Fico i doszło do rekonstrukcji rządu oraz przetasowań w aparacie wymiaru sprawiedliwości i organach ścigania.

Autor:

Źródło: PAP, niezalezna.pl

NAJNOWSZE Świat