„Zwróciłem się do liderów Europy z propozycją stworzenia zjednoczonych sił zbrojnych, ale jak dotąd nikt nie wyszedł naprzeciw tej propozycji”
– powiedział Zełenski.
„Europa to osobny kontynent, który powinien dysponować własną, silną armią” – dodał ukraiński prezydent, podkreślając, że nie oznacza to, że trzeba ograniczać rolę NATO.
Zełenski dodał, że kwestię potrzeby budowy wspólnych sił zbrojnych podniósł już w zeszłym roku z powodu gróźb Rosji, że planuje zwiększyć liczebność armii do 2,5 mln żołnierzy do 2030 roku.
Zdaniem ukraińskiego prezydenta taka armia powinna składać się z co najmniej 3 mln żołnierzy i realizować wymianę technologiczną. „Ukraina może dzielić się swoim doświadczeniem w odniesieniu do uzbrojenia” – powiedział.
Zgodnie z propozycjami porozumienia pokojowego, opartymi na inicjatywie przedstawionej przez prezydenta USA Donalda Trumpa, po zakończeniu wojny z Rosją ukraińska armia miałaby liczyć do 800 tys. żołnierzy.