Alarm bombowy w Kijowie ogłoszono o godz. 0.33 czasu lokalnego. Od tego momentu rosyjskie wojska przeprowadziły kilka fal ataków z użyciem rakiet i bezzałogowców.
Kanały monitorujące sytuację w mediach społecznościowych informowały o wybuchach pocisków balistycznych, rakiet manewrujących oraz dronów. W wielu częściach miasta mieszkańcy słyszeli serie głośnych eksplozji.
Wcześniej władze miasta informowały o jednej ofierze śmiertelnej i 21 rannych.
„Liczba ofiar śmiertelnych w wyniku zmasowanego ataku wroga na stolicę wzrosła do dwóch (...) Poszkodowane są 44 osoby. Lekarze hospitalizowali 28 rannych, w tym dwoje dzieci (w stanie średnio ciężkim). Trzy osoby są w stanie krytycznym. Szesnastu poszkodowanym udzielono pomocy ambulatoryjnej”
– napisał mer Kijowa Witalij Kliczko w komunikatorze Telegram.
Ponadto szef wojskowych władz obwodu kijowskiego Mykoła Kałasznyk podał, że w nocnych atakach zginęło dwóch cywilów, a dziewięciu zostało rannych.
Dron uderzył w blok i supermarket
Państwowa Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych (DSNS) poinformowała o spowodowanych atakiem uszkodzeniach budynków mieszkalnych w siedmiu z 10 dzielnic miasta. Odnotowano trafienia i pożary m.in. w budynkach mieszkalnych, akademiku, szkole, centrum biznesowym, centrum handlowym i supermarkecie. Trwa usuwanie skutków nalotu, na miejscu działają służby ratunkowe - dodała DSNS.
W jednej z dzielnic bezzałogowiec trafił w 14-piętrowy blok mieszkalny na wysokości 12. i 13. kondygnacji. Odłamki spadły także na dach 24-piętrowego wieżowca.
Kliczko poinformował również o licznych pożarach wywołanych atakiem. Strażacy prowadzili akcje gaśnicze w kilku częściach miasta.
Mieszkańcy schronili się w metrze
Podczas eksplozji mieszkańcy Kijowa ukrywali się m.in. na stacjach metra, które od początku wojny pełnią funkcję schronów.
Według relacji publikowanych w mediach społecznościowych na stacji Łukjaniwka w trakcie wybuchów z sufitów zaczął odpadać tynk.
Polskie i sojusznicze lotnictwo w gotowości
W związku z rosyjskimi uderzeniami na Ukrainę aktywowane zostały również działania w polskiej przestrzeni powietrznej.
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało w niedzielę rano, że operowanie polskiego i sojuszniczego lotnictwa wojskowego zostało już zakończone. Jak przekazano, naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego wróciły do standardowej działalności operacyjnej.
Wojsko podkreśliło również, że nie odnotowano naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej. Dowództwo podziękowało za wsparcie lotnictwu wojskowemu Francji i Holandii.
„Wojsko Polskie na bieżąco monitoruje sytuację na terytorium Ukrainy i pozostaje w stałej gotowości do zapewnienia bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej” – zaznaczono w komunikacie.
Operowanie wojskowego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej, związane z uderzeniami Federacji Rosyjskiej na Ukrainę, zostało zakończone.
— Dowództwo Operacyjne RSZ (@DowOperSZ) May 24, 2026
Uruchomione naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego powróciły do standardowej działalności operacyjnej.… pic.twitter.com/c7z7zletvU