Przed czterema laty w Indianie ubiegający się o drugą kadencję Trump wygrał z przewagą 19 pkt. proc. W Kentucky różnica między nim a ówczesną kandydatką Demokratów Hillary Clinton była jeszcze większa - wynosiła blisko 30 pkt proc.
Indiana, stan wiceprezydenta USA Mike'a Pence'a, ma 11 głosów elektorskich, a Kentucky 8. Do zwycięstwa w wyborach potrzeba 270 głosów.
Przy analizie spływających danych z Kentucky szczególnie ważne będą wyniki na przedmieściach Louisville oraz Lexington. Ewentualny trend w kierunku jednego z kandydatów będzie uprawdopodabniał, że w innych rejonach USA także będzie notował dobre wyniki na kluczowych wyborczo obrzeżach miast.
Amerykanie w napięciu oczekują danych z Florydy. Spośród wszystkich wahających się stanów powinny one spłynąć jako pierwsze. Lokale na Florydzie zamykają się o 1 w nocy z wtorku na środę czasu polskiego.