Kellogg jest postrzegany przez Rosjan jako sympatyzujący z Ukrainą, co mogłoby sprawić, że jego obecność na spotkaniu przyniosłaby efekt przeciwny do zamierzonego - przekazał wysoki rangą przedstawiciel administracji.
Dwa źródła powiedziały CNN, że Kellogg podzielił się z Trumpem i sekretarzem stanu Marco Rubio wszystkimi informacjami, które zebrał podczas rozmów z Ukraińcami. Rozmówcy utrzymywali, że jego nieobecność nie stanowi więc większego problemu.
Brak Kellogga na Alasce niepokoi jednak Europejczyków - zaznaczyła stacja. - Miał nadzieję, że tam będzie i powinien tam być - powiedział przedstawiciel europejskich władz. Ocenił, że jego nieobecność to utrata jego głębokiej wiedzy.
Według źródeł Kellogg ma być częścią delegacji podczas potencjalnego przyszłego spotkania między USA, Rosją i Ukrainą.
Biały Dom podał wcześniej, że prezydentowi towarzyszy m.in. specjalny wysłannik Steve Witkoff, który od początku kadencji prezydenckiej Trumpa był kilka razy w Rosji.