Pentagon zapowiedział czasowe zwiększenie liczby wojsk USA w Europie w celu wzmocnienia wschodniej flanki NATO w związku z koncentracja rosyjskich wojsk przy granicy Ukrainy. Szef sejmowej komisji obrony Michał Jach z PiS ocenił, że decyzja USA to wyraźny gest polityczny, który pokazuje jednoznacznie, że USA nie wycofają się z tego regionu.
- Także Białoruś zapłaci wysoką cenę, jeśli pozwoli na inwazję Ukrainy ze swego terytorium - powiedział we wtorek rzecznik Departamentu Stanu Ned Price. Jeśli rosyjskie wojska zostaną na Białorusi na stałe, NATO może dokonać rewizji dyslokacji swych sił w regionie.