Opublikowany pierwszego września raport dotyczący strat wojennych naszego kraju, wstrząsnął opinią publiczną w Niemczech. Zwłaszcza, gdy Arkadiusz Mularczyk, przewodniczący rady Instytutu Strat Wojennych im. Jana Karskiego, przedstawił konkretny rachunek krzywd poniesionych przez stronę polską z ręki niemieckiego agresora.
Okazało się bowiem, że ogólna kwota strat Polski - szczegółowo opisana w specjalnym raporcie - to 6 bilionów 220 miliardów 609 milionów zł, co w przeliczeniu daje 1,3 biliona euro.
Wiceszef MSZ Paweł Jabłoński oznajmił w zeszłym tygodniu, że "będziemy prowadzili ofensywę dyplomatyczną ws. reparacji za straty poniesione przez Polskę II wojnie światowej", a "rozmowy prowadzone są na każdym możliwym szczeblu dyplomatycznym".
Dodał również, że "opinia publiczna w Europie i na świecie, nie wie, że Polska nigdy nie otrzymała zadośćuczynienia za tę najstraszliwszą zbrodnię XX w., jaką była II wojna światowa".
Jednocześnie z sondażu CBOS wynika, że 57 proc. badanych uważa, że Polska powinna domagać się reparacji od Niemiec, natomiast 33 proc. - że nie powinna tego robić, a 10 proc. nie ma zdania w tej sprawie. - Jednocześnie 49 proc. respondentów stwierdza, że ich uzyskanie nie jest możliwe - przekazuje sondażownia.
Jak pisał na naszych łamach redaktor naczelny "Gazety Polskiej" oraz "Gazety Polskiej Codziennie" Tomasz Sakiewicz dla Niemiec sprawa reparacji jest problemem absolutnie kluczowym. Chodzi zarówno o ogromne pieniądze, jak i o ustawienie relacji naszych narodów na poziomie, który jest oparty na prawdzie. To odbiera Berlinowi owo poczucie wyższości, które towarzyszy mu nieustannie w stosunkach z Warszawą.
Słowa Sakiewicza odzwierciedla wyjątkowa cyniczna i bezczelna wypowiedź byłego szefa federalnego urzędu ochrony konstytucji i polityka CDU Hansa-Georga Maassena, który ze wzgardą napisał o Polakach "kultywujących nienawiść do Niemców" i "nacjonalistycznym rządzie PiS".
To jego słowa:
- Są to ludzie, którzy kultywują nienawiść do Niemców jako racji stanu za rządzącego nacjonalistycznego PiS-u, który domagał się zniszczenia rurociągu Nord Stream 2 i który głośno radował się z państwowego ataku terrorystycznego na rurociągi, będące główną arterią dostawcy energii dla Niemiec, którzy od lat 90. rehabilitują swój schorowany kraj za pieniądze UE i Niemiec, a teraz domagają się 1,3 biliona euro reparacji.
Były szef Federalnego urzędu ochrony konstytucji i polityk CDU Maassen bezczelnie o Polsce: nacjonaliści z PiS, którzy chcieli zniszczenia #Nordstream2 , którzy zmodernizowali swój upadły kraj za niemieckie fundusze europejskie, chcą na dodatek reparacji. https://t.co/SN6ZAtf3HF
— Pan Cogito (@PanCogito7) October 10, 2022