Berlińscy sędziowie najwyższej instancji blisko rok po wyborach do Izby Reprezentantów sprawdzają ich zgodność z przepisami – poinformował portal dziennika „Welt”. „Środowa rozprawa jest uważana za ważny krok w politycznej i prawnej analizie nieprawidłowości wyborów z 26 września 2021 roku. Wyrok jest teoretycznie możliwy jeszcze w dzisiaj, jednak zgodnie z prawem sędziowie mają na jego wydanie trzy miesiące od zakończenia rozprawy” – dodaje gazeta.
Podczas wrześniowych wyborów w Berlinie wyłoniono przedstawicieli do Bundestagu, berlińskiej Izby Reprezentantów i dwunastu rad okręgowych, przeprowadzano też referendum w sprawie nieruchomości komunalnych.
- Tego dnia miało miejsce wiele nieprawidłowości w lokalach wyborczych, m.in. zgłoszono braki kart do głosowania w niektórych lokalach, zamknięto lokale wyborcze w godzinach głosowania, notowane były kolejki, w których wyborcy stali przez wiele godzin. Z danych sądu wynika, że aż 1066 z 2256 lokali wyborczych do Izby Reprezentantów było nadal otwartych po godzinie 18.00
– przypomina „Welt”.
Tego dnia tysiące wyborców nie było w stanie oddać swojego głosu na swoich przedstawicieli do Izby Reprezentantów, albo oddać głosu skutecznie, w zgodnych z prawem warunkach. „Nie wszystkie błędy podczas głosowania zostały udokumentowane. Błędy wyborcze dotyczą zatem wszystkich 78 okręgów wyborczych Izby Reprezentantów. Zaufanie do demokracji zostałoby trwale i poważnie nadszarpnięte, gdyby wybory nie zostały skorygowane” – wyjaśnili sędziowie.