Zdaniem eksperckiej grupy, by wzmocnić polityczną współpracę wewnątrz Sojuszu, powinno się prowadzić więcej rozmów na wysokim szczeblu - i to nie tylko w kwaterze głównej NATO w Brukseli, lecz także w państwach członkowskich. W grę wchodzą tu m.in. dodatkowe spotkania szefów dyplomacji czy konferencje ministrów spraw wewnętrznych na temat terroryzmu.
Urzeczywistnienie wszystkich tych postulatów uważa się obecnie za wysoce nieprawdopodobne - zaznacza dpa. Jej zdaniem, na ograniczenia w stosowaniu weta państwa takie jak Turcja i Węgry zapewne się nie zgodzą. Rozgniewany traktowaniem węgierskiego szkolnictwa na Ukrainie Budapeszt od 2017 roku konsekwentnie blokuje spotkania wspólnej komisji NATO-Ukraina. Natomiast Ankara wymogła ograniczenie współpracy NATO z Austrią w reakcji na krytyczne wypowiedzi austriackich polityków pod adresem Turcji.
Agencja dpa ocenia jednak, że ze względu na obecne napięcia między Turcją i Unia Europejską nierealistyczne jest oczekiwanie na niezbędną zgodę Ankary na rozszerzenie współpracy NATO z UE. Powołując się na własne informacje dodaje, że również w Wielkiej Brytanii kwestia zacieśniania stosunków NATO z UE traktowana jest sceptycznie.
Rozprowadzone w środę wewnątrz Sojuszu postulaty będą omawiane na wideokonferencji ministrów spraw zagranicznych w przyszłym tygodniu. Współprzewodniczącymi 10-osobowego zespołu eksperckiego są były minister obrony i były minister spraw wewnętrznych Niemiec Thomas de Maiziere oraz były amerykański dyplomata Wess Mitchell. Francja oddelegowała do tego gremium swego byłego szefa dyplomacji Huberta Vedrine'a.
W centrali NATO nie chciano komentować całej sprawy. Potwierdzono tam jedynie, że raport grupy eksperckiej przekazano odbiorcom i że zostanie on oficjalnie zaprezentowany na spotkaniu szefów MSZ. Także przedstawicielstwa państw członkowskich powstrzymały się na razie od wszelkich komentarzy. Zaznaczano przy tym, że ważne jest przeprowadzenie najpierw otwartej wewnętrznej dyskusji.