Drukowane wydanie "Spiegla" ukaże się w sobotę. Od piątku wieczorem tygodnik dostępny jest wydaniu internetowym.
- Wzywamy Europę do jedności, nie chcemy dalszych podziałów – powiedział Waszczykowski. - Dwie, a może nawet wiele prędkości to recepty na rozbicie Europy – ostrzegł. Jego zdaniem UE znalazła się „w punkcie zwrotnym”. - Albo pozostaniemy razem, albo każdy pójdzie własną drogą - oświadczył. Różne prędkości doprowadzą, zdaniem Waszczykowskiego, do powstania „grupy przewodniej, która będzie panować nad innymi krajami”.
Pytany o polskie propozycje reform, Waszczykowski wskazał na ochronę granic i politykę obronną jako obszary, w których Polska „może sobie wyobrazić bardziej intensywną współpracę”. Jego zdaniem należy „zastanowić się nad kompetencjami europejskich instytucji”. Jak sprecyzował, składająca się nie z wybranych przedstawicieli, lecz z urzędników Komisja Europejska nie powinna mieć prawa do kontrolowania krajów członkowskich, jak ma to miejsce w przypadku procedury praworządności wobec Polski.
– oświadczył szef MSZ.Komisja powinna jedynie wypełniać dyrektywy Rady (Europejskiej) i nie powinna mieć ambicji politycznych
Odnosząc się do reelekcji Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej, Waszczykowski wrócił uwagę, że kanclerz Angela Merkel na kilka godzin przed szczytem UE powiedziała w Bundestagu, iż cieszy się na wybór Tuska.
– wyjaśnił minister.Uważamy, że Angela Merkel wydała tym samym polityczną dyrektywę innym krajom: chcę, by Tusk wygrał
Waszczykowski powiedział też, że Polska uważa, iż Niemcy nie powinny „dyktować" innym krajom, ilu uchodźców mają przyjąć. Jako przykład wspólnego podejścia wymienił natomiast politykę obronną.
- powiedział minister w wywiadzie dla "Spiegla"Przez wiele lat próbowano nas przekonywać, że UE jest klubem altruistów, że nie istnieją już rywalizujące ze sobą narodowe interesy. Co najmniej od szczytu sprzed dwóch tygodni wiemy, że to nieprawda. Nauczyliśmy się: musimy bronić naszych polskich interesów. To jasne, że mamy mniej władzy i mniejszy potencjał gospodarczy niż Niemcy. Chcemy jednak, by nasze sprawy były traktowane poważnie
Zdaniem Waszczykowskiego polskie interesy naruszane są „wszędzie”. Wymienił politykę energetyczną, w tym budowę gazociągu Nord Stream oraz politykę klimatyczną.
– dodał szef dyplomacji.Nie możemy pozwolić sobie na to, by stać się zacofanym krajem z czystym powietrzem. Potrzebujemy zarówno szansy na wzrost, jak i czystego środowiska
Odnosząc się do uwagi dziennikarza „Spiegla”, że Polska jest największym beneficjantem UE i do 2020 roku otrzyma z unijnych funduszy strukturalnych ok. 80 mld euro, Waszczykowski odparł, że to Unia najbardziej korzysta z członkostwa Polski.
– zauważył, dodając, że Niemcy sprzedali na rynku polskim towary o wartości 55 mld euro. Unijne fundusze strukturalne są, jego zdaniem, „rekompensatą za otwarcie polskiego rynku”.Jesteśmy rynkiem z 40 milionami ludzi
Dziś wieczorem szef polskiej dyplomacji udzielił też wywiadu w Polsat News.
- powiedział Witold Waszczykowski.Unii Europejskiej dwóch prędkości nie będzie, dlatego, że stworzenie jej oznacza zmianę traktatów. Traktat zmienia się poprzez konsensus, wszyscy muszą się wypowiedzieć. Jeśli będzie próba otworzenia traktatów (...), to my będziemy mieli na to wpływ, jak te nowe traktaty będą negocjowane