"Jeden z zabitych był lokalnym mieszkańcem, został pochowany przez przyjaciela na terenie swojego domostwa. Mężczyzna powiedział funkcjonariuszom organów ścigania, że 21 września rosyjski żołnierz strzelił jego przyjacielowi w głowę, ponieważ pomagał ukraińskiej armii i informowała o pozycjach okupantów"
- czytamy w komunikacie prokuratury.
Jak dodano, dwie pozostałe znalezione osoby - mężczyzna i kobieta - zginęły podczas ostrzału moździerzowego. Ciała zabitych zostały pochowane na poboczu jednej z dróg.
Na wyzwolonych przez ukraińskie siły terenach w obwodach charkowskim i donieckim odkrywane są kolejne miejsca pochówku ludności cywilnej i rosyjskie katownie, w których torturowano lokalnych mieszkańców. W ubiegłym tygodniu policja i prokuratura Charkowszczyzny oznajmiły, że w Kupiańsku-Wuzłowym odnaleziono ciała dwóch mężczyzn zamordowanych przez rosyjskie wojska.
Na początku października poinformowano o znalezieniu szczątków kilkudziesięciu osób w Łymanie. Łącznie na północy Donbasu ekshumowano dotąd ponad 120 ciał, w tym 64 cywilów. Największe w ostatnich tygodniach skupisko grobów odkryto w lesie pod Iziumem, gdzie znajdowały się szczątki 447 osób.