"Rosjanie próbują przełamać naszą obronę w okolicach miast Swatowe-Kreminna. Ziemia jest tam usłana ciałami martwych orków" - napisał na Twitterze gubernator obwodu ługańskiego na wschodzie Ukrainy, Serhij Hajdaj.
Jak dodał, za każdym razem podczas ataków Rosjanie wysyłają swoich żołnierzy na "rekonesans", którego nie mogą przetrwać.
"Umierają, idą następni, i znowu i znowu" - czytamy.
russians are trying to break through our defences near Svatove-Kreminna.The soil in there is strewn with the bodies of dead orcs.Each time during attacks,russians send up of their soldiers for "reconnaissance",in which they cannot survive.They die,and go next,then again and again pic.twitter.com/5VmQWx9g6J
— Serhiy Hayday (@serhey_hayday) November 4, 2022
Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, podkreślił na opublikowanym w mediach społecznościowych nagraniu, że najbardziej zacięte walki przez cały tydzień toczyły się wokół miast Bachmut i Sołedar w Donbasie. "Utrzymujemy nasze pozycje" - zapewnił.
Prezydent powiedział, że "na tych i niektórych innych odcinkach w obwodzie donieckim rosyjska armia straciła już tyle swoich ludzi i tyle amunicji, ile zapewne nie straciła w dwóch wojnach czeczeńskich razem wziętych". Rozpętane przez Kreml wojny w Czeczenii, republice na rosyjskim Kaukazie Północnym, toczyły się w latach 1994-96 oraz 1999-2009.
- Ale prawdziwa wielkość strat Rosji jest ukrywana przed rosyjskim społeczeństwem
- zaznaczył Zełenski. Zwrócił też uwagę, że w Rosji - mimo zapewnień władz - trwa mobilizacja na wojnę.
Tak samo - kontynuował prezydent - "kłamliwe jest wszystko, co (Rosjanie) opowiadają niektórym zagranicznym liderom o swojej rzekomej gotowości do negocjacji".
- Jeśli ktoś myśli o negocjacjach, nie szuka sposobu na oszukane wszystkich wokół, by wysłać kolejne dziesiątki czy setki tysięcy ludzi na rzeź - zarówno zmobilizowanych, jak i jakichś tam najemników - podkreślił Zełenski.