Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Wojska ukraińskie zamkną Rosjan w kotle pod Łymanem. Jedna z rosyjskich brygad niemal doszczętnie rozbita

- Wydaje się, że siły ukraińskie rozciągają pozycje na wschód od rzeki Oskił i na północ od rzeki Siewierski Doniec, co może pozwolić im na okrążenie rosyjskich wojsk wokół Łymanu. Dalsze natarcie na wschód, wzdłuż brzegu Siewierskiego Dońca może spowodować, że Rosjanie nie zdołają utrzymać pozycji wokół Łymana, a wtedy otworzy się dostęp do Lisiczańska i Siewierodoniecka - informuje w najnowszym raporcie amerykański think tank, Instytut Studiów nad Wojną (ISW). Ukraiński sztab podaje, że Rosjanie ponoszą duże straty na odcinku charkowskim, a 64. Samodzielna Brygada Zmotoryzowana, podejrzewana o zbrodnie w Buczy, została niemal całkowicie rozbita.

Autor:

"Oddziały rosyjskie nadal atakują Bachmut i wsie w pobliżu Doniecka, które nie mają wielkiej wagi prócz znaczenia emocjonalnego dla popierających wojnę mieszkańców Donieckiej Republiki Ludowej (DRL) (...) Wydaje się, że Rosjanie kierują do tych operacji niektóre ze swych bardzo ograniczonych rezerw, jakimi dysponują na Ukrainie, zamiast kierować je na swoje wystawione na ataki linie obronne, pospiesznie zbudowane wzdłuż rzeki Oskił na wschodzie obwodu charkowskiego" - informuje ISW.

Amerykański think tank uważa, że sukcesy terytorialne Rosjan naokoło Bachmutu i Doniecka nie mogą być wystarczająco duże, by zaszkodzić kontrofensywie ukraińskiej.

Think tank uważa, że północno-wschodnia Ukraina - w tym obwody charkowski i ługański - dalej jest dobrym polem do prowadzenia przez armię ukraińską kontruderzenia. Podkreśla, że "sens strategiczny" ma obrona zdobyczy rosyjskich na południu Ukrainy, znacznie ważniejszych zarówno dla najeźdźców, jak i obrońców.

- "Wydaje się, że siły ukraińskie rozciągają pozycje na wschód od rzeki Oskił i na północ od rzeki Siewierski Doniec, co może pozwolić im na okrążenie rosyjskich wojsk wokół Łymanu. Dalsze natarcie na wschód, wzdłuż brzegu Siewierskiego Dońca może spowodować, że Rosjanie nie zdołają utrzymać pozycji wokół Łymana, a wtedy otworzy się dostęp do Lisiczańska i Siewierodoniecka. Rosyjskie wojska w Łymanie wydają się być złożone w głównej mierze z rezerwistów z BARS i jednostek, które ucierpiały w wyniku kontrofensywy ukraińskiej"

- podaje ISW.

Ukraiński sztab generalny w porannym komunikacie potwierdza skoncentrowanie Rosji na "próbach pełnego zajęcia obwodu charkowskiego".

Podkreśla, że na kierunku chersońskim Rosjanie doznają poważnych strat. Ok. 50 proc. stanu osobowego i 200 jednostek sprzętu utraciły oddziały 11. Korpusu Armijnego Floty Bałtyckiej FR, a straty na poziomie ponad 90 proc. personelu notuje 64. Samodzielna Brygada Zmotoryzowana Wschodniego Okręgu Wojskowego.

Sztab wskazuje również na prowadzony nieustannie przez Rosjan ostrzał miejscowości w pobliżu frontu. 

Brytyjskie ministerstwo obrony informuje, że Rosja od 24 lutego 2022 r. wystrzeliła tysiące pocisków dalekiego zasięgu, jednak w ciągu ostatnich siedmiu dni wzmogła ostrzał cywilnej infrastruktury nawet w miejscach, gdzie nie dostrzega bezpośrednich skutków militarnych. Wskazuje, że wliczane są w to uderzenia w sieć elektryczną czy niszczenie tamy na rzece Ingulec w Krzywym Rogu. Celem ma być podkopanie morale Ukraińców.

Ukraiński sztab informuje także o dalszych działaniach okupanta wymierzonych w ludność cywilną.

"Na tymczasowo zajętym terenie obwodu chersońskiego okupanci kontynuują nielegalne działania przeciwko cywilom. Napływają informacje o masowej eksmisji mieszkańców z ich domów w Priozernym i Trifoniwce. W osadzie Czongar żołnierze okupanta pod groźbą śmierci zmuszają mieszkańców do prac przy umacnianiu rosyjskich pozycji obronnych"

- czytamy.

ISW z kolei w swej analizie zwraca uwagę na prowadzony przez władze rosyjskie proceder deportacji dzieci z terytoriów Ukrainy. Rosyjska rzeczniczka praw dziecka Maria Lwowa-Biełowa "oświadczyła, że władze pracują nad umieszczeniem 125 >>osieroconych<< dzieci ukraińskich z okupowanego obwodu donieckiego w rodzinach rosyjskich, ale mogą być zmuszone do rozdzielenia rodzeństwa z rodzin liczących ponad siedmioro dzieci" - informuje ISW.

Dzieciom tym już nadano obywatelstwo rosyjskie.

"Przymusowe przenoszenie dzieci z jednej grupy do innej, z zamiarem zniszczenia, w części bądź całości, grupy narodowej, etnicznej, rasowej albo religijnej jest pogwałceniem konwencji ONZ w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa"

- podkreśla ISW. 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Świat