- "Ubiegłej nocy, o godz. 2.45, wielu mieszkańców Kurska słyszało wystrzały. Szczegóły incydentu są ustalane. Według wstępnych informacji uaktywnił się system obrony powietrznej. Nie było ofiar ani zniszczeń"
- napisał na platformie Telegram gubernator obwodu kurskiego Roman Starowojt.
Jak podaje BBC, tej samej nocy eksplozje słyszano także w pobliskim Biełgorodzie, oddalonym od Ukrainy o 40 km. Doszło tam do pożaru składu amunicji. Rosyjskie władze utrzymują, że nie było tam cywilnych ofiar, ani zniszczeń innych budynków.