"Trwa odpowiednia analiza. Siły powietrzne będą w maksymalny sposób sprzyjać (temu procesowi - red.), będą zaangażowani specjaliści, jeśli będzie trzeba, i przekażemy pewne materiały"
- powiedział rzecznik.
[polecam:https://niezalezna.pl/464955-caly-swiat-staje-po-stronie-polski-rafalska-o-reakcjach-na-eksplozje-w-przewodowie[
Jak dodał, "jest to rzeczywiście głośna sytuacja i to już nie pierwszy raz".
Przypomniał, że kilka tygodni temu doszło do "incydentu w Mołdawii".
"Rosyjskie rakiety, które atakowały Ukrainę, leciały przez przestrzeń powietrzną suwerennej Mołdawii, były zestrzelone przez naszą obronę przeciwlotniczą po przeleceniu ukraińskiej granicy z Mołdawią i spadły na mołdawskim terytorium"
- powiedział rzecznik.
"Plus bezceremonialnie działają tam przy granicy rumuńskiej rosyjskie bezzałogowce. A to już kraj NATO, to już całkiem inne wyzwania i priorytety"
- dodał.
Ihnat podkreślił, że Ukraina jedynie broni się przed rakietowymi uderzeniami rosyjskiej armii. 15 listopada w obwodzie lwowskim strącono 10 rakiet.