W rozmowie z kiszyniowską stacją Jurnal TV Nosatii wyjaśnił, że około 2 tys. rosyjskich żołnierzy, pilnujących m.in. magazynów postsowieckiego uzbrojenia i amunicji we wsi Cobasna, to tylko niewielka część osób posiadających tam broń.
“Jeśli połączymy wszystkie struktury wojskowe i bezpieczeństwa w Naddniestrzu, będziemy mieli łącznie do 14 tys. uzbrojonych mężczyzn. (…) Dlatego właśnie nie możemy lekceważyć tak zmilitaryzowanego tworu, jakim jest ten region”
- podkreślił Nosatii.
Według szacunków szefa resortu obrony Mołdawii zbuntowana enklawa posiada armię liczącą 5 tys. żołnierzy, a także 7 tys. funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa.
“W Naddniestrzu istnieje wiele zmilitaryzowanych struktur (…), które przechodzą różnego rodzaju szkolenia” - podsumował minister, podkreślając, że aspirująca od 1990 r. do niepodległości enklawa, stanowi część Mołdawii.