Jak poinformował mer miasteczka Oleszki w pobliżu Chersonia Jewhen Ryszczuk, cywile podróżowali autem z przyciemnianymi szybami, co zostało uznane przez okupantów za "podejrzane". Kierowca samochodu prawdopodobnie nie zatrzymał się do kontroli drogowej.
"W nocy zadzwoniła do mnie miejscowa mieszkanka i powiedziała, że jej krewni znaleźli się pod ostrzałem. Szczegóły nie są jeszcze znane. Wydaje się jednak, że na jednym z rosyjskich punktów kontrolnych wojsko zaczęło zatrzymywać samochody, ale oni się nie zatrzymali. Obecnie wiadomo o zmarłym kierowcy, młodym chłopaku. Zginął na miejscu. Pasażerka zmarła w szpitalu"
- relacjonował Ryszczuk, cytowany przez Suspilne.
Miasto Chersoń, większość obwodu chersońskiego i południowa część sąsiedniego obwodu zaporoskiego znajdują się pod rosyjską okupacją od początku marca. Pod koniec września na tych obszarach, a także na zajętych przez wroga terenach regionów donieckiego i ługańskiego na wschodzie Ukrainy odbyły się nielegalne referenda, sankcjonujące przyłączenie podbitych ziem do Rosji. Decyzja Kremla nie została uznana przez większość państw świata, w tym m.in. wszystkie kraje członkowskie UE i NATO.
W północnej części Chersońszczyzny trwa ukraińska kontrofensywa. W ostatnich tygodniach rosyjskie władze okupacyjne zarządziły ewakuację cywilów z Chersonia. Na wschodni brzeg Dniepru przenoszona jest też część instytucji z nadania Moskwy. Według doniesień ukraińskich władz, a także m.in. brytyjskiego resortu obrony, Rosjanie mają spodziewać się walk w stolicy obwodu.