W sierpniu brytyjskie ministerstwo obrony przekazało, że od początku inwazji, co najmniej 6 wysokich rosyjskich dowódców straciło swoje stanowiska w obliczu niepowodzeń armii rosyjskiej na Ukrainie, a kolejnych 10 generałów zginęło na polu walki. Brytyjczycy podali, że gen. Aleksander Dwornikow zdał dowództwo nad siłami połączonymi wojsk rosyjskich na Ukrainie, jednak nie podano, kto miał go zastąpić. Według niektórych źródeł, miało to mieć miejsce już w maju, a jego następcą miał zostać gen. Giennadij Żydko.
Dziś rosyjskie ministerstwo obrony przekazało, że głównodowodzącym sił rosyjskich na Ukrainie został gen. Siergiej Surowikin, wcześniej kierujący południowym zgrupowaniem wojsk okupacyjnych, którą to funkcję miał przejąć od wspomnianego gen. Żydki.
Oficjalnie powodów zmiany głównodowodzącego nie podano, jednak nie trudno domyśleć się, że ma to związek z porażkami wojsk rosyjskich w trakcie inwazji na Ukrainie, szczególnie w ostatnich tygodniach.
Surowikin w przeszłości był dowódca dywizji strzeleckich, a następnie 20. Gwardyjskiej Armii Ogólnowojskowej. W 2013 r. został komendantem Wschodniego Okręgu Wojskowego, w 2017 r. - dowódcą grupy sił rosyjskich w Syrii, a od października 2017 r. jest równolegle Naczelnym Dowódcą Sił Powietrznych Federacji Rosyjskiej.
Przetasowań dokonano także w dowództwie Wschodniego Okręgu Wojskowego, na którego czele stanął gen. Rustam Muradow, zastępując gen. Aleksandra Czajkę.