Rano Federacja Rosyjska przeprowadziła masowy atak rakietowy na Ukrainę. Pod ostrzałem znalazło się wiele miast, m.in. Kijów, Lwów, Chmielnicki, Tarnopol i Żytomierz. Zniszczona została infrastruktura cywilna i krytyczna, wiadomo też o ofiarach śmiertelnych. Jak się jednak okazuje, reakcja ukraińskiej obrony zapobiegła o wiele większym zniszczeniom.
„Federacja Rosyjska, państwo terrorystyczne, przeprowadza zmasowane naloty rakietowe i powietrzne na terytorium Ukrainy za pomocą bojowych UAV (bezzałogowce uderzeniowe). Rano agresor wystrzelił 75 pocisków. 41 z nich zostało zneutralizowanych przez naszą obronę powietrzną”
- poinformował Załużny.
Przypomnijmy, że w wyniku ataku na centrum Kijowa zginęło co najmniej osiem osób i 24 zostały ranne, informacje są wciąż aktualizowane. Zbierane są też dane o stratach cywilnych w innych regionach kraju.
Atak z Białorusi
Rosyjskie wojska, które zaatakowały w poniedziałek rano szereg ukraińskich miast, wykorzystały w tym celu m.in. irańskie drony-kamikadze Shahed-136; bezzałogowce nadleciały z terytorium Białorusi
- powiadomił na Telegramie szef władz obwodu mikołajowskiego na południu Ukrainy Witalij Kim.
Jak relacjonował gubernator, 10 wrogich dronów skierowano w stronę regionu wołyńskiego na północnym zachodzie kraju, osiem kolejnych zmierzało w kierunku Iwankowa w obwodzie kijowskim, a cztery zaobserwowano na Żytomierszczyźnie. Bezzałogowce miały być widziane również w Odessie i w okolicach Mikołajowa, na południu Ukrainy.
Rosja przerzuciła na lotnisko w Łunińcu na południu Białorusi co najmniej 20 irańskich dronów Shahed-136; oznacza to, że możliwe są ataki przy pomocy tych maszyn w środkowej i zachodniej części Ukrainy - ostrzegło w piątek ukraińskie Regionalne Dowództwo Sił Obrony Terytorialnej "Zachód".
"Należy zauważyć, że od Łunińca do granicy z obwodem rówieńskim na Ukrainie jest tylko 55 kilometrów"
- podkreśliło wówczas dowództwo w komunikacie na Facebooku. Jak dodano, informacje o rozmieszczeniu dronów zostały uzyskane ze źródeł na Białorusi.