Prezydenci Polski, Estonii, Łotwy i Litwy - Andrzej Duda, Alar Karis, Egils Levits i Gitanas Nauseda przebywali w środę na Ukrainie, by spotkać się z prezydentem tego kraju Wołodymyrem Zełenskim.
Nauseda podkreślił podczas wspólnej konferencji prasowej, że walka o przyszłość Europy odbywa się właśnie tam, na ziemi ukraińskiej, właśnie w tej chwili. "W ciągu ostatnich kilku tygodni naród ukraiński wykazał się ogromną siłą i determinację, ciągle ją pokazuje" - zauważył.
"Pozwólcie, że wyrażę największy szacunek wobec narodu ukraińskiego i prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. Jesteście prawdziwymi bohaterami"
- powiedział.
"Rosyjskie władze muszą za te zbrodnie zapłacić"
Prezydent Litwy przypomniał, że dziś - wraz z przywódcami Polski, Łotwy i Estonii - odwiedzili Borodziankę.
"Byliśmy tam świadkami ciemnej strony ludzkości. Takich potworności mogły się dopuścić zombie, a nie - ludzie"
- dodał.
Jak powiedział, nie można dopuścić, by pozostało to bezkarne.
"Rosyjskie władze muszą za te zbrodnie zapłacić"
- podkreślił.
"Ukraina w tej chwili najbardziej potrzebuje naszego wsparcia wojskowego. Litwa przekazała Ukrainie sprzęt wojskowy i broń defensywną. Szczerze wierzę, że pozwoli to przybliżyć Ukrainę ku zwycięstwu i pokojowi" - powiedział.
Jak dodał, mile widziane są wysiłki dyplomatyczne, by pomóc Ukrainie, jednak - jak zauważył - "przyszłość Ukrainy będzie decydować się na polu walki". "Oprócz wsparcia wojskowego musimy udzielić również pomocy humanitarnej, gospodarczej, finansowej" - podkreślił.
Prezydent Litwy poinformował, że w Wilnie powstanie hub kulturalno-edukacyjny pod patronatem pierwszych dam Ukrainy i Litwy. Zwrócił również uwagę na potrzebę wprowadzania sankcji dotyczących zakazu importu, ropy, węgla i gazu z Rosji. "Niezbędne jest prowadzenie zakazu działalności współpracy z wszystkimi bankami Rosji" - zastrzegł.
"Musimy przestać finansować wojnę Putina. Przez wiele lat Litwa miała tylko jedno źródło dostaw gazu, a była nim Rosja. Udało nam się przerwać powiązania energetyczne z agresorem, wierzę w to, że reszta Europy da również radę to przeprowadzić. To kwestia woli politycznej"
- ocenił.
"Ukraina należy do Unii Europejskiej. (...) Stoimy u waszego boku. Ta wojna się zakończy, a Ukraina wygra i będzie kwitnąć. Litwa będzie zawsze waszym partnerem i przyjacielem. Sława Ukrajini!"
- zakończył.
Wcześniej w środę prezydent Duda i prezydenci państw bałtyckich odwiedzili podkijowskie miejscowości - Buczę, Borodziankę i Irpień, gdzie miały miejsce masowe zbrodnie wojsk rosyjskich na ukraińskiej ludności cywilnej.
Wizyta prezydentów Polski, Litwy, Łotwy i Estonii w Kijowie to pierwsza wizyta głów państw w ukraińskiej stolicy od początku rosyjskiej agresji. Prezydenci Duda i Nauseda ostatni raz widzieli się z Zełenskim w Kijowie w przededniu wojny.
We wtorek wieczorem w Rzeszowie prezydenci Polski, Litwy i Łotwy, a także minister spraw zagranicznych Estonii Eva-Maria Liimets spotkali się na specjalnym szczycie, którego celem było wyrażenie solidarności z Ukrainą. Omawiali sytuację bezpieczeństwa w Ukrainie i regionie, a także sposoby wsparcia dla walczących Ukraińców.
W połowie marca do Kijowa udali się premier Mateusz Morawiecki i wicepremier Jarosław Kaczyński wraz z premierem Czech Petrem Fialą oraz premierem Słowenii Janezem Janszą, gdzie spotkali się z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim i premierem Ukrainy Denysem Szmyhalem