Katownię odkryto w miejscowości Pisky-Radkiwski w obwodzie charkowskim. - Po deokupacji nasi policjanci dokumentują tu wojenne zbrodnie armii "wyzwolicieli". Kiedy rosyjscy wojskowi weszli do wsi, wygonili miejscowych z ich domów i sami tam zamieszkali - pisze policja. Opuszczając wieś, okupanci zostawili na drzwiach w domach pułapki.
- Policjanci odkryli w piwnicy kolejną katownię, w której w nieludzkich warunkach przetrzymywano miejscowych. Ludzi zastraszano, bito i znęcano się nad nimi
- dodano.