Jak opisuje Denisowa, w obwodzie zaporoskim okupanci poszukują poborowych i doprowadzają do punktów werbunkowych. W obwodzie działają patrole i posterunki stworzone ze zmobilizowanych mieszkańców okupowanego obwodu donieckiego i ługańskiego.
"Poprzez zastraszanie rodziny i najbliższych, raszyści (Rosjanie - red.) zmuszają ukraińskich policjantów do wstąpienia do tzw. milicji ludowej"
- napisała rzeczniczka praw człowieka.
W obwodzie ługańskim rosyjscy żołnierze mają wyłapywać mężczyzn na ulicach i zabierać ich z pracy, a następnie przymusowo wysyłać do rosyjskiego wojska. Mężczyźni mieszkający w tym obwodzie zaczęli się ukrywać. Rosjanie mają mobilizować nawet studentów oraz osoby, które z powodu problemów zdrowotnych nie powinny wstępować do wojska.
Wedle informacji Denisowej, okupanci rozpoczęli także kampanię mającą na celu ściągnięcie lekarzy z zakładów opieki zdrowotnej na Krymie do pracy w obwodach donieckim i ługańskim. Rosjanie uzasadniają akcję tym, że duża liczba lekarzy z tych obwodów została zmobilizowana na wojnę przeciwko Ukrainie, więc konieczne jest ich zastąpienie.
Rzeczniczka praw człowieka podkreśliła, że przymusowa mobilizacja stanowi pogwałcenie prawa międzynarodowego w zakresie ochrony osób cywilnych w czasie wojny.