To nagranie pokazuje jak na dłoni ogrom tragedii zwykłych obywateli na Ukrainie. Historia Wiaczesława chwyta za serce. 18-latek patrzył, jak jego matka umiera, gdy tuż obok nich spadł rosyjski pocisk. Kobieta zmarła niemal natychmiast w wyniku doznanych ran.
"Jej ostatnie słowa brzmiały: nic mi nie jest" - opowiada Wiaczesław, który nie może powstrzymać łez.
Na Wiaczesława i jego matkę czekała w domu jeszcze czwórka pozostałych dzieci. Chłopak zmuszony iść do domu nie miał pojęcia, jak przekazać rodzeństwu tragiczną wiadomość.
"Zrobiłem wszystko co mogłem" - dodaje Wiaczesław.
Jak dowiadujemy się w dalszym materiale, dzieci pochowały swoją matkę tam, gdzie zginęła.
❗️ part 1. A shell fell 10 steps away from them. Vyacheslav's mom died in front of him. He and 4 younger siblings fled from #Donetsk r-n to Drohobych.
— Anton Gerashchenko (@Gerashchenko_en) May 6, 2022
Now, at 18 he is raising his 4 younger brothers and sisters.
"My greatest wish is for the war in 🇺🇦 to end," says Vyacheslav pic.twitter.com/2JYF7TgNgr
Dzieci nie mają żadnej bliskiej rodziny, dlatego Wiaczesław zarejestrował się jako opiekun dla swojego rodzeństwa.
Chcę, żeby się rozwijali, mieli przyszłość, która będzie dla nich ekscytująca. Zrobię dla nich wszystko
- podkreślił.
Sam Wiaczesław planuje iść na studia medyczne.
Dzieciom udało się ewakuować z Doniecka do Drohobycza.
❗️part 2. A shell fell 10 steps away from them. Vyacheslav's mom died in front of him. He and 4 younger siblings fled from #Donetsk r-n to Drohobych.
— Anton Gerashchenko (@Gerashchenko_en) May 6, 2022
Now, at 18 he is raising his 4 younger brothers and sisters.
"My greatest wish is for the war in 🇺🇦 to end," says Vyacheslav pic.twitter.com/6v2HBdKXI9