Gośćmi Katarzyny Gójskiej byli dr Jan Matkowski, wykładowca akademicki z Ukrainy oraz prof. Piotr Grochmalski. W programie mówiono m.in. o celach, które chce osiągnąć Rosja.
"Narracja kremlowska mówi, że strategicznym celem jest objęcie kontroli nad obwodem donieckim. W rzeczywistości mają dwa cele: Charków i Odessa. Gdyby udało im się otoczyć Charków, trudno powiedzieć, jak się potoczy los tego miasta"
- powiedział dr Matkowski.
"Połączenie Charkowa z Odessą to dla Rosji plan minimum. Rosjanie chcą stworzyć Noworosję. To byłoby przedstawiane jako przyłączenie ziem do macierzy. Werbują skazańców z więzień rosyjskich. Przewidują, że zwerbują nawet do 10 000 morderców"
- wskazał ukraiński wykładowca.
Dodał, że "prasa ukraińska pisze, iż obiecują skazańcom, którzy odbędą minimum 6-ciomiesięczną służbę w armii całkowitą amnestię".
"Federacja Rosyjska szykuje nowe hordy. Przygotowują się do nowego uderzenia, które miałoby nastąpić w połowie sierpnia"
- podkreślił.
Pod koniec czerwca pojawiła się informacja, że wkrótce zostanie podpisane porozumienie, które pozwoli na odblokowanie ukraińskich portów, jednak do tej pory nie zostało ono zawarte.
"Mogę powiedzieć, że mam nadzieję, że w tym tygodniu powinno dojść do porozumienia - którego właśnie patronem jest ONZ - w zakresie eksportu ukraińskiego, ale także - bo zawsze musi być jakiś kompromis - także rosyjskiego zboża przez Morze Czarne. Chodzi o to, żeby można było odblokować porty, przede wszystkim port w Odessie – tak, żeby można było to zboże eksportować"
- mówił w "Sygnałach dnia" Krzysztof Szczerski, ambasador Rzeczypospolitej Polskiej przy ONZ w Nowym Jorku.
"Dziś prezydent Turcji Erdogan rozmawiał z Putinem, a potem dzwonił do Zełenskiego. Nie wiemy o czym rozmawiali. Trudno wierzyć Rosjanom. Być może oni chcą wykorzystać ten moment, by rozminować porty, a potem skutecznie uderzyć. Rosja zachowuje się jak wściekła zwierzyna, która jest zdolna do wszystkiego"
- powiedział dr Matkowski.
Z kolei prof. Piotr Grochmalski pytany o przyczyny mówił o "wyczerpywaniu możliwości bojowych armii rosyjskiej", co doprowadziło do spowolnienia jej działań na froncie.
"Przerwa operacyjna spowodowana jest skrajnym wyczerpaniem możliwości bojowych armii rosyjskiej. Rosja przerzuciła dwie formacje - 80. brygadę arktyczną z granicy fińskiej i "200"-tkę z granicy norweskiej. Jeśli tak kluczowe regiony zostały osłabione przez Rosję, to świadczy to o tym, że rzucają wszelkie rezerwy. Dążą do odtworzenia swojego potencjału, co jest bardzo trudne. Oni zaangażowali 45% potencjału wojsk lądowych. 12 armii uczestniczyło w dotychczasowych działaniach. Straty sprzętu są wręcz szokujące"
- ocenił prof. Grochmalski.
W programie mówiono także o kolejnych dostawach broni na Ukrainę, przede wszystkim amerykańskich wyrzutniach HIMARS.
"Ta broń pozwala na niszczenie infrastruktury na tyłach. Niszczenie składów amunicji, całej logistyki. HIMARS to broń bardzo dynamiczna. Skala zniszczeń całej infrastruktury logistycznej powoduje daleko idące zamieszanie. Dotąd przy tej skali przewagi ogniowej rzeczywiście byli w stanie poruszać się do przodu i miażdżyć obronę ukraińską. To się zmieniło. Te duże dostawy, które są przed nami, to zmieni zasadniczo sytuację"
- zaznaczył prof. Grochmalski.