– Za ataki na naszą infrastrukturę energetyczną musimy odpowiedzieć uderzeniami na ich infrastrukturę. Przede wszystkim rafinerie, które dają im pieniądze na tę wojnę – powiedział Zełenski. Zastrzegł przy tym, że Ukraina nie będzie atakować celów cywilnych.
Dokumenty o nowej doktrynie
Według Zełenskiego ukraiński wywiad dotarł do rosyjskich dokumentów, z których wynika, że Władimir Putin wydał nową doktrynę dotyczącą ataków na Ukrainę. Ma ona zezwalać na uderzenia w infrastrukturę, logistykę, drogi, szkoły i szpitale, tak by wywrzeć presję na mieszkańców stolicy i innych miast i skłonić ich do wyjazdu.
Zdaniem ukraińskiego prezydenta zmiana polityki Kremla to efekt strat, jakie Rosja ponosi na froncie, zarówno terytorialnych, jak i w ludziach. Ukraina, a szczególnie Kijów, jest w ostatnich tygodniach celem zmasowanych rosyjskich ataków, a drony nadlatują praktycznie codziennie.
Uderzenie w źródło pieniędzy na wojnę
Ataki na rosyjski sektor paliwowy, w tym rafinerie, terminale i tankowce, Ukraina prowadzi intensywnie od 2025 roku. Według szacunków poważnie ograniczyły one rosyjskie zdolności produkcyjne, nawet o 40 proc. Skutkiem są problemy z eksportem i braki paliwa w wielu regionach Rosji.
Kijów deklaruje gotowość do wstrzymania ataków na obiekty energetyczne, jeśli Rosja zobowiąże się do tego samego. Moskwa takie propozycje odrzuca.
Zełenski mówił też o sytuacji na froncie. Według niego trwająca kontrofensywa o kryptonimie „Vivaldi” pozwoliła odbić 140 km kwadratowych Donbasu. Rosja stawia tymczasem jako warunek porozumienia pokojowego przekazanie jej kontroli nad całym tym regionem.
Ukraina rozwija też własną broń dalekiego zasięgu. W czwartek prezydent poinformował o pierwszym bojowym użyciu krajowego pocisku balistycznego FP-7, produkowanego przez firmę Fire Point. Teraz naciska na przyspieszenie prac nad pociskiem FP-9 o większym zasięgu. – Potrzebujemy FP-9 i FP-9 będzie tej jesieni, jestem pewien – zapewnił.
Problemem pozostaje obrona przed rosyjskimi dronami. Zełenski przyznał, że ukraińskim myśliwcom, które odpowiadają za 60 proc. zestrzeleń dronów z napędem odrzutowym, powoli kończy się amunicja kalibru 20 mm. W drugiej połowie października do Ukrainy ma trafić dostawa tanich, małych pocisków przeciwlotniczych do zwalczania tego typu dronów.