Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Świat

Trump zakończy wieloletnie spory Armenii i Azerbejdżanu?

Premier Armenii Nikol Paszynian i prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew podpiszą w piątek w Białym Domu deklarację, która przewiduje utworzenie Szlaku Trumpa na rzecz Międzynarodowego Pokoju i Dobrobytu - poinformowała Anna Kelly, rzeczniczka Białego Domu.

- Prezydent przyjmie liderów Armenii i Azerbejdżanu w Białym Domu na szczycie pokojowym i oficjalnej ceremonii. Te sąsiedzkie kraje są w stanie wojny od dziesiątek lat, od ponad 35 lat, co przyczyniło się do niezliczonych strat ludzkich istnień i pokoleń naznaczonych bliznami - powiedziała podczas porannego briefingu Kelly.

Reklama

- Podczas gdy wielu, w tym (były prezydent USA) Joe Biden, próbowało, tylko prezydent Trump, główny rozjemca, zdołał doprowadzić do spotkania Armenii i Azerbejdżanu w celu zawarcia historycznego pokoju - dodała.

Podkreśliła, że porozumienie między stronami ma być na korzyść nie tylko tych krajów, ale też regionu Kaukazu Południowego i poza nim.

Kelly poinformowała, że liderzy podpiszą wspólną deklarację, która przewiduje utworzenie „Szlaku Trumpa na rzecz Międzynarodowego Pokoju i Dobrobytu”, czyli obszaru tranzytowego łączącego Azerbejdżan z jego eksklawą, Nachiczewańską Republiką Autonomiczną. Jest ona oddzielona od reszty kraju przez 32-kilometrowy odcinek terytorium Armenii. Według administracji propozycję nazwy szlaku wysunął Erywań.

- Umożliwi to niezakłóconą łączność przy jednoczesnym poszanowaniu suwerenności, integralności terytorialnej Armenii i jej narodu - podkreśliła Kelly.

Kraje podpiszą też wspólny list wzywający OBWE do rozwiązania Grupy Mińskiej, która - jak zaznaczyła Kelly - nie jest już potrzebna. Grupę powołano w 1992 r. do rozwiązania konfliktu między Armenią i Azerbejdżanem w rejonie Górskiego Karabachu.

Kelly powiadomiła, że grupy robocze natychmiast rozpoczną prace, aby w pełni wdrożyć szczegóły porozumienia w nadchodzących miesiącach.

- Uwalniamy ogromny potencjał regionu Kaukazu Południowego w zakresie handlu, tranzytu i przepływów energii - oznajmiła.

Rzeczniczka poinformowała też, że Trump podpisze umowy z Armenią i Azerbejdżanem, które pogłębią relacje z tymi krajami i z regionem i które będą korzystne dla amerykańskich przedsiębiorstw. Obejmują one kwestie energii, technologii, współpracy gospodarczej, bezpieczeństwa granic, infrastruktury i handlu.

Jak podkreślił podczas briefingu jeden z wysokich rangą przedstawicieli administracji, „cały ten obszar od wielu lat jest spowity rosyjską dominacją. Pod pretekstem pokojowych działań tak naprawdę podżegano do wojny, próbując utrzymać region w stanie niepewności i z dala od Stanów Zjednoczonych”.

Jak dodał, skutki porozumienia będą znaczące dla amerykańskich firm i zasobów energetycznych w całej Europie. - Przegranymi są Chiny, Rosja i Iran. Zwycięzcą jest Zachód - ocenił.

Według administracji od czwartkowego poranka dziewięć firm zgłosiło zainteresowanie tym projektem. - To nie jest działalność charytatywna. To jest podmiot, w który można bardzo inwestować - podkreślił wysoki rangą urzędnik.

- To pierwsze zakończenie zamrożonego konfliktu posowieckiego od zakończenia zimnej wojny - oświadczył inny przedstawiciel administracji Trumpa.

Paszynian i Alijew mają przybyć do Białego Domu ok. godz. 14.30 czasu miejscowego (20.30 w Polsce).

W marcu 2025 roku resorty spraw zagranicznych Armenii i Azerbejdżanu uzgodniły treść porozumienia pokojowego. Konflikt między tymi sąsiadującymi ze sobą krajami nasilił się od czasu uzyskania przez oba państwa niepodległości po rozpadzie ZSRS, czyli od początku lat 90. XX wieku. Wynika m.in. z zaszłości historycznych i geograficznego rozmieszczenia ludności ormiańskiej i azerskiej. Po ostatnich odsłonach wojny w 2020 i 2023 r. Azerbejdżan odzyskał kontrolę nad Górskim Karabachem - odizolowanym regionem znajdującym się, w świetle prawa międzynarodowego, na terytorium Azerbejdżanu, lecz zamieszkanym do ubiegłego roku głównie przez ludność ormiańską. Do czasu azerskiej ofensywy w 2023 r. istniała tam nieuznawana republika wspierana przez Armenię.

Źródło: niezalezna.pl, PAP
Reklama