- Jeśli ktoś dokona zabójstwa w stolicy, będziemy domagać się (dla niego) kary śmierci - powiedział na posiedzeniu gabinetu prezydent USA. Jak dodał, ma to działać jako silny środek prewencyjny.
- Wszyscy, którzy o tym słyszeli, zgadzają się z tym. Nie wiem, czy jesteśmy gotowi na to w tym kraju, ale nie mamy wyjścia - podkreślił.
Trump zaznaczył, że ma to dotyczyć Waszyngtonu. Poszczególne stany mają w tej sprawie decydować samodzielnie.