Prezydent dzisiaj popołudniu czasu polskiego wyruszył do Anchorage na Alasce, gdzie ma dojść do spotkania jego i jego delegacji z przywódcą Rosji, Władimirem Putinem. Głównym temat rozmów ma być przyszłość konfliktu na Ukrainie.
- Chcę, żeby zawieszenie broni nastąpiło szybko. Nie wiem, czy stanie się to dzisiaj, ale nie będę zadowolony, jeśli nie nastąpi to dzisiaj. Jestem tu, by skończyć to zabijanie
- powiedział dziennikarzom na pokładzie Air Force One Donald Trump, prezydent Stanów Zjednoczonych.
Dodał, że "robi to, by uratować wiele istnień ludzkich".
- Modlę się o pokój w nadchodzących dniach - dodał wiceprezydent USA, JD Vance.
Grateful for President Trump's leadership today as he travels to Alaska to meet with President Putin of Russia.
— JD Vance (@JDVance) August 15, 2025
Praying for peace in the days ahead. https://t.co/xOxvLyehyM
Trump w rozmowie z dziennikarzami przekazał, że jeśli "jego spotkanie z Putinem nie pójdzie dobrze", to wyjdzie.
- Myślę, że wszystko pójdzie bardzo dobrze. A jeśli nie, to naprawdę szybko wrócę do domu
- dodał.