Według danych misji ONZ monitorującej prawa człowieka na Ukrainie, przytoczonych przez portal US News, liczba zabitych i rannych we wrześniu była o 85 proc. wyższa niż rok wcześniej. Ofiary odnotowano w 22 regionach i Kijowie, gdzie cywile ginęli lub odnosili obrażenia przez 22 z 30 dni miesiąca, najczęściej od początku pełnoskalowej rosyjskiej inwazji.
W nocy z 6 na 7 października rosyjski atak rakietowy i dronowy na Pryłuki w obwodzie czernihowskim zabił 22 cywilów i ranił 45.
– Pierwsze dwa tygodnie października należały do najtragiczniejszych okresów dla ludności cywilnej od lat – oświadczyła Danielle Bell, szefowa misji ONZ.
Rosja wznowiła systematyczne ataki na ukraińską energetykę. W dniach 13–14 października ostrzelano liczne obiekty, w tym trzy główne elektrownie Kijowa. Według władz Ukrainy około 600 tys. mieszkańców stolicy zostało przejściowo pozbawionych prądu.
Bell ostrzegła, że systematyczne niszczenie infrastruktury energetycznej i ciepłowniczej przed zimą nieuchronnie spowoduje ogromne cierpienia ludności. Misja odnotowała również ukraińskie ataki na podobne obiekty na terenach okupowanych i w Rosji.
Międzynarodowa Organizacja ds. Migracji (IOM) alarmuje, że zniszczenia domów i przerwy w dostawach energii mogą zmusić powracających Ukraińców do ponownej ucieczki. Około 1,45 mln z nich mieszka w rejonach przyfrontowych. Ubiegłej zimy zaledwie 32 proc. gospodarstw domowych mogło zapewnić sobie odpowiednie ogrzewanie. Szczególnie zagrożonych jest 2,1 mln starszych osób mieszkających samotnie.
IOM otrzymała dotąd mniej niż 7 proc. funduszy przewidzianych w tegorocznym planie pomocy kryzysowej dla Ukrainy.
Tymczasem dzięki ósmemu lokalnemu zawieszeniu broni, wynegocjowanemu przez Międzynarodową Agencję Energii Atomowej (MAEA), rozpoczęto naprawę transformatora w Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej. Szef agencji Rafael Grossi ostrzegł jednak, że zapasy oleju napędowego dla generatorów awaryjnych maleją, a nowych dostaw nie było od marca. Wezwał do ich pilnego uzupełnienia przed zimą.