Tragiczną informację szef węgierskiego rządu przekazał w mediach społecznościowych.
Do wypadku doszło w niedzielę, krótko po północy. Jak przekazał Magyar, polski autobus wjechał do rowu.
"Składam najszczersze kondolencje rodzinom ofiar. Jestem wdzięczny wszystkim zaangażowanym w akcję ratunkową"
– napisał na Facebook-u.
Według oficjalnych informacji policji, przyczyną zdarzenia było najprawdopodobniej zaśnięcie kierowcy. Mężczyzna został zatrzymany przez mundurowych.
Szczegóły zdarzenia
Portal telex.hu informuje, że do wypadku doszło na autostradzie M3 w kierunku Nyíregyházy za zjazdem na Mezőkeresztes około godziny 1:00. Powołując się na informacje z zarządzania kryzysowego przekazał, iż w autobusie znajdowało się 57 pasażerów i dwóch kierowców.
Około godziny 3:00 strażacy przekazali, że uratowali z pojazdu trzydzieści pięć osób. Kilku pasażerów zostało uwięzionych pod autobusem. Aby podnieść 24-tonowy pojazd potrzebne były m.in. dźwigi cywilne.
Na miejsce zdarzenie wysłany został autokar z ogrzewaniem oraz samolot ratunkowy z Polski.
Potwierdzam zaistnienie tragicznego wypadku autokaru z polskimi turystami na Węgrzech. Służba konsularna działa. Jesteśmy w kontakcie z władzami węgierskimi. MSZ będzie podawał sprawdzone informacje.
— Radosław Sikorski 🇵🇱🇪🇺 (@sikorskiradek) August 16, 2026
Jak przekazała na Facebook-u Krajowa Dyrekcja Generalna ds. Zarządzania Kryzysowego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, karetki pogotowia, które przybyły na miejsce, przetransportowały jedenaście osób z poważnymi i zagrażającymi życiu obrażeniami oraz trzydziestu siedmiu pasażerów z lekkimi obrażeniami do szpitali w Egerze, Debreczynie, Nyíregyházie i Miszkolcu.
"Jedenaście osób zginęło na miejscu, a jeden pasażer zmarł po przewiezieniu do szpitala"
– poinformowano.