Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Świat

To koniec dobrych relacji z Węgrami? Szef tamtejszego MSZ skomentował odwołanie ambasadora RP

- Wydaje się, że obecne władze w Warszawie nie mają interesu w dobrej współpracy z Węgrami - stwierdził szef węgierskiego MSZ Peter Szijjarto po wycofaniu z Węgier ambasadora RP.

Od połowy grudnia 2024 roku polityk Prawa i Sprawiedliwości Marcin Romanowski przebywa na Węgrzech. Rząd w Budapeszcie uznał, że nie mógłby on liczyć na sprawiedliwy proces w Polsce i przyznał mu azyl. Ruch Węgier nie spodobał się władzy w Polsce.

Reklama

Jeszcze w grudniu szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski wezwał polskiego ambasadora na Węgrzech na "bezterminowe konsultacje w Warszawie" . W środę z sekretarz stanu w węgierskim MSZ poinformował, że "Polska ostatecznie odwołała swojego ambasadora na Węgrzech", co - jak ocenił - oficjalnie obniżyło poziom dwustronnych relacji dyplomatycznych. W czwartek do sytuacji odniósł się szef MSZ w Budapeszcie.

"Interes w dobrej współpracy z Polską"

"Węgry, mimo politycznych sporów, mają żywotny interes w dobrej współpracy z Polską. Wydaje się jednak, że obecne władze w Warszawie takiego interesu nie mają"

– oznajmił Peter Szijjarto.

Jak dodał: "nigdy nie ingerujemy w decyzje innych krajów dotyczące wysyłania lub niewysyłania ambasadorów". - Każdy kraj ma suwerenne prawo decydować, kto powinien go reprezentować. Zawsze z szacunkiem przyjmowaliśmy polskich ambasadorów, kimkolwiek by oni nie byli - mówił Szijjarto.

W jego ocenie „obecny rząd Polski jest za wojną, a my jesteśmy za pokojem”. - Uważamy, że współpraca między oboma krajami powinna obejmować coś więcej niż tylko to, co myślimy o wojnie, ale polski rząd najwyraźniej nie potrafi patrzeć dalej - powiedział szef węgierskiej dyplomacji, odnosząc się do stosunku Warszawy i Budapesztu do rosyjskiej wojny w Ukrainie.

"Obniżyli rangę naszych relacji"

Obecne stosunki polsko-węgierskie skomentował w mediach społecznościowych poseł Prawa i Sprawiedliwości Michał Wójcik. - Przez całe wieki Polacy i Węgrzy żyli w wielkiej przyjaźni. Wspólni królowie, wspólni bohaterowie, wspólni wrogowie, wspólna historia. Polacy kochają Węgrów ze wzajemnością" - wskazał.

"Dziś rząd premiera Tuska odwołał rękami ministra Sikorskiego - ambasadora Polski na Węgrzech. Obniżyli z premedytacją rangę naszych relacji. Wytoczono działa przeciwko naszym Przyjaciołom. Żałosne. Nasz powrót do władzy będzie oznaczał odbudowanie tych relacji"

– ocenił.

Źródło: niezalezna.pl, PAP
Reklama