„Dorzuca do pieca w piekarni, jest palaczem”
- napisała adwokat Natalla Mackiewicz na Twitterze po spotkaniu ze swoim klientem.
Mackiewicz w krótkiej relacji poinformowała, że na widzenie „musiała poważnie poczekać”. Babaryki, jak napisała, nie opuszcza poczucie humoru i powiedział, że „nie udało mu się założyć ZK-banku (zek – więzień), więc zmienił zawód”.
„Moje sukcesy na niwie zawodowej są nagrywane na wideo” - miał przekazać Babaryka.
6 lipca białoruski Sąd Najwyższy skazał Babarykę na 14 lat więzienia za przyjęcie łapówki w dużym rozmiarze i pranie brudnych pieniędzy. Zarzucano mu również stworzenie grupy przestępczej z menedżerów Biełhazprambanku, którego był prezesem. Babaryka nie przyznał się do winy. Jest uznany za więźnia politycznego.
Karę więzienia były bankier odbywa w kolonii karnej w Nowopołocku.