W poniedziałek odbyło się specjalne posiedzenie Komisji wolności obywatelskich, sprawiedliwości i spraw wewnętrznych (LIBE) Parlamentu Europejskiego poświęcone powołaniu w Polsce komisji ds. zbadania wpływów rosyjskich. Obecny na posiedzeniu komisarz ds. sprawiedliwości Didier Reynders mówił, że KE jest zaniepokojona tą sytuacją i przypomniał o wszczęciu procedury naruszeniowej przeciwko Polsce.
Europoseł PiS Beata Szydło we wpisie na Twitterze odniosła się we wtorek do słów unijnego komisarza.
"Komisarz Reynders twierdzi, że jest bardzo zatroskany o praworządność w Polsce, ale spektakl, jaki urządza, zaczyna przypominać pokazowe procesy. Polska jest przez Reyndersa i resztę Komisji Europejskiej stawiana pod pręgierzem w trybie nieznanym dotąd w Unii Europejskiej" - zaznaczyła.
Komisarz Reynders twierdzi, że jest bardzo zatroskany o praworządność w Polsce, ale spektakl, jaki urządza, zaczyna przypominać pokazowe procesy. Polska jest przez Reyndersa i resztę Komisji Europejskiej stawiana pod pręgierzem w trybie nieznanym dotąd w Unii Europejskiej.…
— Beata Szydło (@BeataSzydlo) June 13, 2023
Oceniła, że unijny komisarz ds. sprawiedliwości Didier Reynders "nawet nie ukrywa, że Polacy nie mogą uchwalać swoich praw bez zgody i nadzoru KE".